Kierunek: Silesia Ring. RST Racing melduje gotowość do testów

Inżynieria wymaga cierpliwości
Budowa projektu takiego jak Mustang „GTM” to proces, w którym każdy element – od autorskich wahaczy po elementy aerodynamiczne – musi przejść rygorystyczną weryfikację. Nasz proces rozbudowy, jak wspominaliśmy na blogu będzie etapowy, a jego droga rozpocznie się 14 marca na Silesia Ring, gdzie przetestujemy możliwości auta bez większości naszych autorskich modyfikacji.
Świadomie zdecydowaliśmy się nie wdrażać części osprzętu, który nie przeszedł jeszcze naszych wewnętrznych testów. Dla nas runda 14 marca to planowe zbieranie danych bazowych.
Dlaczego jedziemy „niekompletnym” autem?
Aby skutecznie rozwijać autorskie technologie, musimy mieć punkt odniesienia.
-
Kalibracja systemów: Chcemy sprawdzić, jak seryjna baza Mustanga zachowuje się w warunkach granicznych, zanim zmienimy jej charakterystykę naszymi finalnymi komponentami.
-
Transparentność: Chcemy, abyście widzieli progres. Prawdziwa inżynieria nie dzieje się za zamkniętymi drzwiami – ona ewoluuje na torze, runda po rundzie.
Cel: Finałowa specyfikacja
Nasz udział w klasie American w ramach cyklu Race Cup to długofalowy plan. Teraz zbieramy dane, by w kolejnych startach uderzyć z pełną mocą.
Jedziemy na Silesia Ring, by słuchać auta, analizować logi i przygotować grunt pod specyfikację, która w dalszej części sezonu wyznaczy nowe standardy w lidze.
Zapraszamy do naszego paddocku, gdzie opowiemy Wam o tym, jak liczby z 14 marca przełożą się na części, które znajdziecie w naszym sklepie w przyszłości.